Za wszystkich znanych mi przepisow na sukces, ten jest byc moze najkrotszy i najtrafniejszy:
"Spedzaj kazda chwile zycia jak najbardziej produktywnie." Co jest produktywnym zajeciem jest
oczywiscie uzaleznione od tego, jakie obrales cele zyciowe i jak ci idzie ich realizacja. Na jakim jestes
etapie? Byczenie sie na urlopie jest produktywne jesli zasluzyles na wakacje. Produktywnosc urlopu
polega na tym, ze dodaje nam sil i energii na przyszlosc.
Czasami najbardziej produktywna rzecza jest pojscie do kina albo ogladanie zachodu slonca
z ukochana osoba w objeciach. Nie zapominaj jednak, ze czesto tez najbardziej produktywna rzecza
jest robienie tego, czego ci sie w tym momencie robic zupelnie nie chce! I tutaj wlasnie wylania sie podstawowa roznica miedzy ludzmi sukcesu i tymi, ktorzy stale sie z powodzeniem mijaja. Ludzie
sukcesu potrafia sie koncentrowac i poswiecic zajeciom produktywnym, nawet jesli nie maja na to ochoty. Inni zas rzadko kiedy nawet mysla kategoriami, co produktywne a co nie.
Oto prosty sposob na koncentrowanie na tym, co w zyciu najbardziej produktywne. Kazdego wieczoru zapisz szesc najwazniejszych rzeczy, ktore masz do zrobienia nastepnego dnia. Po prostu wez swoj notes albo kartke papieru i napisz: "Najwazniejsze do zrobienia rzeczy: 1... 2... 3... 4... 5.... 6..." Nie
przerazaj sie jesli sie okaze, ze chcialbys umiescic na tej liscie az dwadziescia piec najwazniejszych rzeczy do zrobienia, bo takie masz zaleglosci. Zrob wowczas liste WSZYSTKIEGO do zrobienia i dopiero z tej listy wybierz szesc rzeczy na jutro (moja pierwsza lista liczyla ponad trzy strony maszynopisu!). Nie badz jednak zbyt ambitny.
Nie daj sie skusic liczbie osiem, albo
dziesiec albo (!) pietnascie. Wybierz z tej listy wsystkiego tylko szesc rzeczy do zrobienia na kazdy dzien. Na reszte przyjdzie czas.
Teraz ponumeruj te czynnosci. Nie pod wzgledem waznosci i nie w kolejnosci, w ktorej
chcialbys te sprawy pozalatwiac. Ponumeruj je od najtrudniejszej do najlatwiejszej.
Zaczniesz jutro od tego, co naprawde sprawia ci najmniej przyjemnosci, nie odwrotnie. Bo kiedy na przyklad juz przed poludniem odfajkujesz to, co bylo do najtrudniejsze, okaze sie ze cala reszta to
pestka. Byloby szkoda tego NIE kontynuowac! Zaczynanie od najtrudniejszego zadania ma tez inna
zalete. Jesli z tych twoich szesciu zaplanowanych rzeczy uda ci sie zalatwic jedynie cztery, albo dwie,
albo nawet tylko jedna - bedziesz miec satysfakcje, ze zrobiles cos waznego. A swiadomosc, ze masz z glowy cos, do wykonania czego wcale sie tak bardzo nie paliles, jest uczuciem ogromnie budujacym.
Ukladajac kazdego wieczoru liste tych szesciu najwaznieszych rzeczy do zrobienia bedziesz stawac sie
powoli czlowiekiem coraz bardziej zorganizowanym i coraz bardziej efektywnie planujacym swoja wlasna
przyszlosc. W miare jak ilosc zaleglych spraw bedzie sie zmniejszac, zaczniesz coraz bardziej zdawac
sobie sprawe ze swoich mozliwosci. Nagle okaze sie, ze masz wiecej czasu niz ci sie wydawalo. Coraz
smielej tez bedziesz decydowac za co sie wziac w ciagu najblizszych dni. Nawet jesli przez dlugi okres
czasu zyles bez wyznaczonych celow, teraz zaczna sie one niemal same krystalizowac.
Jesli w pierwszym dniu uda ci sie wywiazac tylko z dwoch rzeczy z listy, pozostale cztery powinny trafic na liste nastepna, wraz z dwiema nowymi sprawami do zalatwienia - chyba, ze stracily one na waznosci.
To stale zapisywanie umozliwi ci w ciagu dnia pamietac o tym, co najwazniejsze. Skonczysz wreszcie
z chaotycznym chwytaniem sie za wszystko na raz; nie bedziesz tez tracic czasu na podejmowanie decyzji typu "co teraz?". Kiedy zas wywiazesz sie juz ze swoich codziennych zobowiazan, bedziesz mogl
swobodnie sie odprezyc. Bez poczucia winy zwiazanej ze sterta niezalatwionych spraw...
Ta codzienna lista szesciu spraw do zalatwienia nie pozwoli ci juz plynac na przygodnej fali. Bedziesz teraz zmierzac do portu, ktory sobie sam wyznaczyles. Wyobraz sobie swoj postep, jesli kazdego dnia
zrobisz tylko szesc najwazniejszych rzeczy z listy. To przeciez 180 spelnionych obowiazkow miesiecznie!
Jak wygladac bedzie twoje zycie, kiedy zrobisz ponad dwa tysiace waznych rzeczy w jednym tylko roku?
Mozesz zapytac: jesli to jest takie proste, dlaczego niemal nikt tego nie stosuje? Nie wiem. Wiem jednak,
ze ta zasada dziala. Wiem tez, ze tylko piec osob na sto robi dzien po dniu liste tego, co wazne do
zrobienia jutro i wiem, ze te piec procent ludzi, to ludzie sukcesu.
Spotykam czesto ludzi, ktorzy dowiadujac sie o tym systemie mowia "to rzeczywiscie swietny pomysl"
a pozniej ida do domu i zapominaja o wszystkim. Nie odkladaj tego pomyslu na przyszly tydzien, albo
nawet do jutra. Wez kartke papieru i zacznij natychmiast. Jesli bedziesz stosowac te metode przez okres
przynajmniej trzech tygodni, stworzysz nowy nawyk koncentrowania sie na tym, co najbardziej
produktywne. A to juz poprowadzi cie w strone sukcesu, gwarantuje.
Warunki Bezplatnych Przedrukow
Mozesz wykorzystac ten artykul bezplatnie na wlasnej stronie internetowej,
albo w czasopismie poza internetem -- pod warunkiem, ze nie bedziesz
niczego zmieniac bez porozumienia sie ze mna. Pod tytulem musi ukazac sie
moje nazwisko - a na dole
artykulu musi byc umieszczona nastepujaca informacja (w internecie, musza
byc takze linki do moich stron):
Wanda Loskot mieszka na stale w USA gdzie jest doradca
do spraw rozwoju biznesu. Odwiedz jej strony internetowe
AkademiaSukcesu.com
i SukcesTwojejFirmy gdzie
znajdziesz wiecej podobnych artykulow - mozesz sie tam nawet zapisac na
bezplatny Kurs Planowania Zycia!