Skad sie bierze przemoc?

Dariusz Majgier - Cobretti

Przemoc to ostatnio bardzo modne slowo. Pojawia sie w mediach, slychac o nim w dyskusjach, organizowane sa czarne marsze, a uzyte, jednoznacznie wywoluje skojarzenia z czyjas smiercia. Zwykle bezsensowna, niczym nie uzasadniona i przykra... Czy tak musi byc? Czy nic na to nie mozna poradzic? Otoz mozna, a wszystko jest w Twoich rekach.

Czemu tak sie dzieje, ze jedna osoba uzywa agresji w stosunku do drugiej? Nic nie dzieje sie przypadkowo. Jezeli chce wlaczyc komputer naciskam przycisk, ale czasem nie wiem po co go wlaczam... Mysle, ze analogia jest doskonala. Ludzie morduja majac cel, ale czasem robia to nie wiedzac czemu to robia...

Zastanawiales sie kiedys czy moglbys zabic czlowieka? Nie, to jest za proste... czy moglbys wydlubac mu oczy? Przerazilo Cie moje stwierdzenie... Fakt, nie brzmi zbyt zachecajaco i bynajmniej nie probuj tego robic! Wszystko ma swoj poczatek, zacznijmy wiec od dzieci. Gdy bylem maly, wieczorynki i bajki byly jak najbardziej przyjemne i radosne, nikt nikogo nie mordowal, nie wybuchaly bomby niespodzianki, nie ciekla krew. Jakis Pankracy, smok Telesfor albo pszczolka Maja uczyla dzieci podstawowych regul gry tego swiata. A, przypomnialem sobie jeszcze Brombe! Leciala w dzien ogloszenia stanu wojennego.

Pewnego dnia ogladalem jakis film, w ktorym zabity zostal mezczyzna. Zmartwilem sie i zapytalem Babcie skad bierze sie aktorow, ktorzy potem gina? Babcia wytlumaczyla mi, ze to tylko taka bajka dla doroslych, ze aktor nie ginie, udaje ze zginal. Dalo mi to wiele do myslenia i moje podejscie do filmow bardzo sie zmienilo. Skoro to wszystko jest zafalszowane to jaki jest sens robienia filmow? I dobrze, problem rozwiazalem sobie po kilku latach. Obecnie dziecko oglada bajki, w ktorych leje sie krew strumieniami, filmy nasycone sa agresja, swiat realny nasycony jest przemoca. Ciekawy jestem, czy sa dzieci, ktore kiedys zmartwily sie gdy ginie jakis aktor? Nie wiem, mam nadzieje, ze sa.

Pewnie myslisz, ze jestem przeciwnikiem filmow z przemoca? Nie! Ogladajac filmy takie jak Pluton, Siedem, Obcy, patrzac na ociekajace wrecz przemoca sceny w tych filmach nie dostrzegam zla. Dla mnie to jest warsztat, pokazanie przezyc danej osoby, aktora, ktory gra w bajce dla doroslych. Emocje - tak, ale pozytywne, zwracam uwage jak zagral dana scene, patrze na montaz, rezyserie, muzyke, ktora poteguje emocje. Czasem wyrazam podziw, czesto krytykuje. Ale juz na zawsze film pozostanie tylko bajka dla doroslych. I zdaje sobie z tego jasno sprawe. A ze leje sie krew? No coz, zeby byc wiarygodnym trzeba zagrac wiarygodnie, a scenariusz musi nasladowac rzeczywistosc. Tylko dzieci o tym nie wiedza... mysla, ze jak mozna kogos zabic lub uderzyc na filmie to mozna to samo zrobic na podworku...

Dziecko dorasta, dostaje komputer, zaczyna grac. Przeciez nie gra w gry typu milosc i pokoj na swiecie. Bo to jest nudne jak flaki z olejem. Mlode dziecko musi sie wyzyc. Zabic z setke stworow, zniszczyc baze przeciwnika, albo swojego kumpla grajacego razem z nim. Fakt, ze komputer mialem bedac jeszcze dzieckiem, ale podstawa byly dla mnie gry planszowe, bez przemocy, polegajace na przesuwaniu pionka o ilosc oczek na kostce, albo gra w karty, choc uwazalo sie, ze dzieci w karty grac nie powinny. A jak nie komputer to co? Kurde nudno, kumpel tez sie nudzi... no to moze skoczymy na piwo, pogadamy? Ale skad wziac forse... no wlasnie, dziecko dorasta i zaczyna sie ten problem. A przeciez kumpel jest slabszy i mozna by na nim wymusic. A gdy dzieciak jest zaprawiony w tych klockach, albo ma od kogo nauczyc sie paru sztuczek zaczyna sprzedawac narkotyki, krasc, napadac. Ma to wycwiczone, ogladal filmy, setki razy robil to na komputerze, a przeciez sie nudzi i nie ma forsy...

Tak sie zaczyna, byc moze scenariusz jest inny w roznych przypadkach, ale ogolnie powod jest ten sam. Czesto rodzice nie zauwazaja nawet, ze syn zachowuje sie dziwnie, nigdy nie sprawdzaja co robi corka, z kim sie spotyka... Wmawiaja sobie, ze poszla do biblioteki, uczyc sie. Fajnie, jak bylem maly to wstawialem taki kit rodzicom, ze az strach, ale dawali sie nabierac! Wiec nie ma problemu zeby inne dziecko wpakowalo taki sam kit mamusi czy tatusiowi, zadziala na pewno. Pytanie - glupi rodzice czy madry maly? A jeszcze jak pochwali sie dzieciaka, za to ze fajnie klamie to sie dopiero zacznie...

Srodowisko jest jednak najgorsze. Mlody czlowiek musi miec silna osobowosc lub chec walki, zeby nie dac sie podporzadkowac starszym kolegom. Przeciez jest slabszy, wiec mozna nim kierowac i wymuszac na nim pewne zachowania. Dziecko samo sobie moze nie poradzic, znow potrzebuje rodzicow. A honor? Donies komus, ze kumpel cie poturbowal to oberwiesz podwojnie. I tak sie zaczyna...

Ba, nie jestem psychologiem, nie znam sie na tym wszystkim, ale wiem, ze cala ta bezsensowna przemoc do niczego dobrego nie prowadzi. Ty mozesz temu zapobiec, poprzez przemyslenie pewnych rzeczy, pomoc innym, moze wlasnie mijasz dzieciaka, ktorego bija starsi, za to, ze nie dal im pieniedzy. Moze widzisz gdzies ograbiana staruszke. Bedziesz mial dzieci, wiec pomysl nad ich przyszloscia.

Warszawa - ide noca i wchodze do przejscia podziemnego, stoja ochroniarze... Wychodze, gdzie niegdzie chodzi policja. Czy to cos zmieni? To nie policji trzeba wiecej tylko normalnie myslacych ludzi! Nigdy nie bales sie przejsc jakas ciemna uliczka? Pal licho jak idziesz bez niczego, ale jezeli niesiesz cos cennego? W Polsce jeszcze nie ucza, ze w razie napadu nie wolno wolac pomocy. Bo ludzie nie zareaguja, przestrasza sie lub beda udawac, ze nic nie widza. Lepiej jest wolac, ze sie pali...

Wiele razy mialem okazje wykorzystac mierna znajomosc ju-jitsu. Pytanie - czy postapilem slusznie odpowiadajac agresja na agresje? Moze tak, moze nie, w kazdym razie moja znajomosc ju-jitsu przydala sie gdy mialem okazje stawac w obronie slabszych. Moze warto zainwestowac w kurs samoobrony... Godzina policyjna - podoba mi sie ten pomysl, co ciekawe, nawet uczniowie liceow byli za godzina, bo chcieli zyc bezpiecznie. Coz - jednak sa ludzie, ktorym to przeszkadza - w imie ograniczenia swobody. Swobode ogranicza otwor w ziemi - 2 metry na metr...

Jezeli choc przez chwile przemyslales sprawe bezsensu agresji, jezeli tylko powiedziales "to jest faktycznie bez sensu" - jestem zadowolony. Jezeli zrobiles cos, co zapobiega szerzeniu agresji i przemocy, nie wazne co, moze sprawdziles czym syn sie teraz zajmuje, gdzie poszedl, co oglada w telewizji. A moze dzisiaj nie okradles jakiejs kobiety przecinajac jej torebke - bede szczesliwy.

Mozesz zawalczyc... kazdy moze. A wierz mi, ze dzieki temu bedziesz czul sie bezpieczniej. Moze nawet twoj 15 letni syn nie zabije mlodszego od siebie kolegi, a Twoja corka nie podetnie gardla kolezance. A moze po prostu zacznij od siebie, powiedz zamiast krzyczec, wytlumacz zamiast uderzyc, pojdz na kompromis zamiast narzucac swoja wole. Badz mily, druga osoba tez bedzie. Wiem, ze to nie jest proste, trzeba wlozyc wiecej wysilku - ale sie oplaci...

Dariusz Majgier zajmuje sie projektowaniem i tworzeniem profesjonalnych stron WWW. Jest on takze redaktorem naczelnym elektronicznego miesiecznika "Reporter" (duzo dobrego czytania!) ktory mozesz zaprenumerowac za darmo odwiedzajac reporter.pl .