Odwaga - TAK dla zycia

Jolanta Urbanowska

Odwaga nie polega na braku leku, lecz na jego przezwyciezaniu. 

Musimy nauczyc sie opanowywac lek. Najsilniejszy i najbardziej paralizujacy z naszych lekow jest lek przed niepowodzeniem. Boimy sie, ze nasze zamierzenia nie powioda sie, ze poniesiemy porazke, ze narazimy sie na smiesznosc i krytyke otoczenia. Nasze negatywne nastawienie powoduje, ze boimy sie podjac decyzje, boimy sie zrobic dokladna analize naszego przedsiewziecia a jesli ju to zrobimy to i tak jeden jedyny punkt “przeciw” zadecyduje, ze wszystkie “za” okaza sie niewazne. Nasz strach przed porazka jest tak silny, ze przestajemy myslec logicznie, stajemy sie podatni na “dobre rady” naszych znajomych, ktorzy z reguly skwapliwie nam przytakuja, ze lepiej nie ryzykowac, nie wychylac sie, pozostac w miejscu. 

Nie nalezy obawiac sie niepowodzen. Trzeba je akceptowac, wyciagac wnioski i kontynuowac wysilki. Niepowodzenie jest naturalnym nastepstwem podejmowania prob. Prawdziwa kleska nastepuje dopiero wtedy, gdy rezygnujemy z dalszego dzialania..

Czesto jednak sie zdarza, ze ludzie juz ponosza kleske, zanim zaczna cokolwiek robic. Od razu mowia, ze sie nie nadaja, nie potrafia, nie sa dosc dobrzy itp. Sa to oczywiscie tylko wymowki – prawdziwym powodem jest strach . 

Odwaga, to dzialanie pomimo strachu. Nie od razu wszystko potrafimy. Aby przestac sie bac, trzeba robic wlasnie to, czego sie boimy a strach z czasem minie. 
 

Czy mozesz sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej jestes na wielkiej sali widowiskowej pelnej ludzi i za chwile masz wyjsc na scene i powiedziec kilka slow? Trudne prawda? Wiekszosc ludzi boi si?FONT> publicznych wystapien. Ja tez sie balam. Kiedy pierwszy raz musialam powiedziec kilka zdan przed publicznoscia liczaca ponad piescet osob, ze sceny, z mikrofonem w reku – moj strach by ogromny. Do dzis nie pamietam w jaki sposob znalazlam sie na scenie, co mowilam ani jak stamtad zeszlam. Nie widzialam nikogo z siedzacych na sali, moj glos drzal i rece sie trzesly. Znacie to uczucie? 

By o to dla mnie wielkie przezycie i powiedzialam sobie: “Nigdy wiecej!”. 

Minely dwa lata, teraz bez zadnej tremy staje z mikrofonem przed tysiacem osob, wiem co mowie, widze wszystko i jeszcze sie przy tym usmiecham. Jak to mozliwe? 

Do opanowania leku dochodzimy przez czeste wykonywanie czynnosci, ktorej sie boimy. Trening czyni mistrza prawda? Teoria nie wystarcza. Wielu dobrych rad sie nasluchalam, wiele przeczytalam ale nauczylam sie dopiero wtedy, kiedy sprobowalam i mimo poczatkowych niepowodzen proby te ponawialam – stale i stale , dotad az strach minal. 

Nikt sie jeszcze nigdy nie nauczyl plywac po przeczytaniu podrecznika do nauki plywania. Dopiero trening praktyczny i proby do skutku daly rezultaty. Mimo to wiele ludzi nie potrafi plywac. Dlaczego? Za wczesnie zrezygnowali. Tak samo jest w zyciu. Nie wazne czy upadles tylko czy potrafisz sie podniesc. Lek paralizuje, blokuje nasza energie zyciowa, powstrzymuje przed podejmowaniem prob.

Chcac osiagnac w zyciu sukces musimy opanowac lek. Inaczej zawsze bedziemy sie bac i nawet nie rozpoczniemy zadnego dzalania, nie przekonamy sie, czy potrafimy to zrobic czy nie.

Stara, indianska przypowiesc mowi o pewnej myszy, która zyla w ciaglym strachu bo bala sie szczura. Pewien czarownik zlitowal sie nad nia i zmienil ja w kota. Kot natychmiast zaczal bac sie psa, czarownik zmienil go wiec w tygrysa. Gdy tygrys zaczal bac sie lowcy czarownik powiedzial: “Badz mysza spowrotem. Masz serce myszy i nie moge ci pomoc”.

Lek sprawia, ze niszczymy swoj wewnetrzny spokoj i rownowage. Odwaga jest powiedzeniem “tak” dla zycia. Jest to nasza wewnetrzna sila, ktora wszyscy posiadamy a ktorej wiekszosc ludzi nie dostrzega. Jest to sila podtrzymujaca, ktora pomaga nam w podejmowaniu ryzyka, nieustawaniu w wysilkach, smialosci, dzielnosci. 

Badzmy odwazni! Pomimo leku! Wszyscy ta odwage mamy tylko nie kazdy potrafi ja w sobie znalezc. A ktos kiedys powiedzial: “Szukajcie a znajdziecie”. Warto o tym pamietac, to sie oplaca.