Pasja Mozliwosci (czesc pierwsza)
Rozmowa Jadwigi
Inglis, z Jean Houston, slynna amerykanska doktor psychologii i filozofii, autorka 16
ksiazek - Jean Houston. Rozmowa zostala przeprowadzona w USA -29 Stycznia 1997 roku.
Tekst zostal zredagowany przez Dariusza Majgiera-Cobretti
i ukazal sie poprzednio w jego internetowym miesieczniku Reporter.
Wstep
W wyprawie statku kosmicznego Apollo 14 na ksiezyc, kosmonauta Edgar
Mitchell wiekszosc swojego czasu poswiecil na odkrycia i badania planety. Na
ksiezycu pracowal ponad 9 godzin. Duze zaangazowanie, praca pochlaniajaca
uwage i przezycia zwiazane z ta wyprawa przyczynily sie do zatarcia w
pamieci wielu szczegolow i emocji w czasie przebywania w kosmosie i na
ksiezycu.
Edgar Mitchell po udanej wyprawie, podczas powrotu z ksiezyca w kapsule
Apollo 14, w 1973 roku, uwage swoja skierowal ku ziemi, ktora sie zachwycil
- widzac ja w przepieknych kolorach - obracajaca sie w przestrzeni kosmicznej.
Widzial ja planeta wolna, domem stworzonym do urodzajnego zycia. Edgar w
swojej ksiazce "The Way of the Explorer" napisal, ze opuscil ziemie jako jej
dziecko, a powrocil na nia jako jej wspolstworzyciel, wierzac, ze Ziemia to
dar i ze wszyscy jestesmy za nia odpowiedzialni.
Edgar Mitchell postanowil zalozyc "Institute Of Noetic Sciences" w 1973
roku z glowna siedziba w San Francisco. Organizacja ta posiada obecnie
50.000 czlonkow z calego swiata. Naleza do niej ludzie o roznych pogladach
religijnych i filozoficznych. Ludzie bardzo wyksztalceni, czesto naukowcy,
autorzy wielu ksiazek i biznesmeni. Na spotkaniach wymieniaja poglady, tocza
dyskusje na tematy naukowe i niewytlumaczalne prawa fizyczne, ktore staraja
sie zrozumiec.
Slowo Noetick wywodzi sie z jezyka Greckiego "nous" co znaczy umysl,
zrozumienie roznymi drogami wiedzy.
Dr Jean Houston, mieszkanka stanu Nowy Jork, ktora przeprowadzila umyslowe
cwiczenia z Edgarem Mitchell, umozliwiajace glebsze przywrocenie jego
pamieci, ukazuje nam personalna transformacje tzw. natchnienie podczas tych
cwiczen.
Z opisow jej naukowych i umyslowych badan, miedzy innymi natchnienie
czerpal slynny muzyk John Lenon, ktory po przeczytaniu napisanych przez nia
ksiazek komentowal je piosenkami napisanymi do dr Jean Houston. Jednym z
jego utworow jest piosenka pod tytulem "Mind Games" (Gry umyslowe) napisana
do ksiezki pod tym samym tytulem, ktorej autorka jest Jean Houston wraz z
mezem dr Robertem Master, slynnym amerykanskim seksuologiem.
Dr Jean Houston to znana amerykanska doktor psycholog i filozof w
dziedzinie "Mind Research" (Badania umyslu) w Pomona w Nowym Jorku,
zalozycielka szkoly "Mystery School" w stanie Nowy Jork oraz autorka 16
ksiazek, zawierajacych cwiczenia "For Possible Human" rozwijajace ludzkie
mozliwosci. Jest to kobieta, ktora napisala i wydala fascynujaca
autobiografie "The Mythic Life of Jean Houston", ktora moze wielu pobudzic
do rozpoznania osobistych fascynacji i moze umozliwic powrot do glebszego i
ciekawszego zycia bez jakichkolwiek narzutow. Jako doradczyni w Bialym Domu,
Jean Houston, pomagala w napisaniu ksiazki "It takes a Village" zonie
prezydenta pani Hillary Clinton Mieszkala wtedy w Bialym Domu, w pokoju
goscinnym bylego prezydenta Lincolna w Waszyngtonie DC.
Rozmowa
- Dr Jean Houston, w wielu ksiazkach, magazynach i czasopismach,
przedstawiono pania jako niezwyklego psychologa i filozofa - milosnika
wiedzy, znawce mitologii i jej zastosowania w naszym codziennym zyciu,
pracujacego nad grupami i indywidualnosciami, odkrywajacego mozliwosci i
sposoby ich zrealizowania. Zostal przyznany pani tytul Artystki Zycia, w
ktorym to zyciu potrafi pani otwierac ludzkie mozliwosci i przywracac zapal
do realizacji tych zamierzen. Pomaga pani takze w wielu organizacjach
miedzynarodowych, jak na przyklad ONZ czy UNICEF. Prowadzi pani takze
wyklady w niemal 40 roznych panstwach. Jak sie to wszystko zaczelo?
- Jestem wspolzalozycielka Mind Research w Pomona w stanie Nowy Jork i
razem z mezem Robertem Master jestesmy dyrektorami tej Fundacji. Przez 35
lat studiowalismy tajniki ludzkich mozliwosci opierajac sie na badaniach
naukowych. Rowniez w latach 60-tych legalnie przeprowadzalismy badania na
oddzialywaniu LSD na ludzki umysl i odnalezieniu innych metod, ktore
umozliwiaja nam kontakt z glebsza wyobraznia, z ktorej wywodza sie pomysly i
wynalazki. Prowadzilismy tzw. Mind Games (Gry umyslowe) oraz cwiczenia,
ktore rowniez umozliwialy nam glebsze zrozumienie ludzkiego umyslu.
- Wracajac do astronautow, ktorzy przebywali na Ksiezycu oraz do
przeprowadzanych po ich powrocie badan. Jak bardzo byla pani z tymi
badaniami zwiazana?
- Bylam poproszona przez astronaute Edgara Mitchella, szostego czlowieka,
ktory postawil noge na ksiezycu, aby pomoc mu powrocic pamiecia do tego co
przezyl i widzial. Uzylismy aktywnej medytacji, kierowanej wewnetrznie tzw.
Direct Technic aby pomoc mu przypomniec sobie wiele szczegolow, ktore
widzial pracujac na ksiezycu wiele godzin z innymi kosmonautami. Edgar
Mitchell rowniez opisal eksperyment, ktory z nim przeprowadzalismy, w swojej
ksiazce zatytulowanej "The Way Of The Explorer".
- Jakie korzysci przyniosly mu te cwiczenia i medytacja.
- Umozliwily ponowne przezycie momentow, takich jak wewnetrzne odczucia i
przezycia, zwiazanych z jego praca. Mogl powrocic pamiecia do roznych
stanow odczuc zwiazanych z jego praca, w roznych momentach przebywania na
ksiezycu. Przeciez byla to ogromna ilosc skomplikowanych przezyc w tak
niecodziennych warunkach pracy. Jego reakcje psychiczne i fizyczne mialy
zupelnie inny charakter porownujac je do naszego codziennego zycia.
Najwazniejszymi odczuciami, do ktorych ponownie powracal byly przezycia
zwiazane z powrotem na Ziemie.
Widzial ja na co dzien, byla cudownym domem, planeta o pieknych kolorach,
obracajaca sie w kosmosie, tak niedaleko... Wtedy czul gleboka nostalgie,
lacznosc z cywilizacja, czul, ze jest czlonkiem ludzkosci, byl zwiazany z
nasza planeta. Ten powrot pamiecia do tamtych chwil zainspirowal go by
poswiecic sie eksploracji naszej wewnetrznej przestrzeni. Wyruszyl jako
kosmonauta, a powrocil aby poswiecic sie nauce wewnetrznego ludzkiego
kosmosu - ludzkiej przestrzeni.
- Jak czula sie pani bedac swiadkiem jego wspomnien i przezyc?
- Przezycie to bylo dla mnie niesamowite i pod kazdym wzgledem wspaniale.
Niemalze od razu sluchajac jego opowiadan wyruszylam w wyobrazni w ta podroz
razem z nim, towarzyszac mu w jego pracy na ksiezycu i w przezyciach
towarzyszacych w powrocie na ziemie. Poniewaz wczesniej studiowalam Swiatowa
Mitologie wiem jak bardzo ciagnelo ludzi w strone ksiezyca. Bylismy nie
tylko nim zachwyceni ale tez dalismy mu niemalze status boski oraz
pragnelismy go poznac.
Choc bylam na tym ksiezycu tylko w wyobrazni, po pokonaniu wszelkich
przeszkod oraz po zdobyciu go przez nasza cywilizacje, moge stwierdzic, ze
cos sie dzieje jednak w naszej psychice, mysle, ze posuwamy sie wewnetrznie
na przod. Spojrzenie na Ziemie pozwolilo mi glebiej zrozumiec fakt, ze
opuscilismy ja jako jej dzieci a wrocilismy na nia jako jej wspolpartnerzy.
To wzbudzilo we mnie glebsza aktywnosc socjalna i podnioslo stopien moich
zapatrywan. Zdalam sobie sprawe z tego, ze my jestesmy odpowiedzialni za
nasz swiat. Jestesmy wspolwlascicielami naszego Swiata Edgara Mitchella, a
przezycie to rowniez dotknelo mnie i pobudzilo do tego czym sie teraz
zajmuje. Byly to poczatki lat 70-tych.
- Jak dlugo trwaly badania przeprowadzane przez pania?
- Kilka dni. On przez ten okres przebywal z nami. Bylismy przyjaciolmi od
lat i to umozliwilo nam glebsze badania oraz wspolne spostrzezenia.
- Z ksiazki Edgara Mitchella mozna rowniez zauwazyc pani wplyw na jego
prace.
- Mysle, ze bylo to przyczyna naszej przyjazni i wspolnych naukowych
dyskusji oraz zainteresowan.
- Czy jest jakas nic laczaca pani ksiazke, napisana wspolnie z mezem
Robert Master "The Mind Games", a piosenka slynnego Beatlesa - Johna
Lennona o tej samej nazwie?
- Tak, wiaze sie z tym takze pewna ciekawa historia... John Lennon
przeczytal nasza ksiazke i zakupil ponad sto egzemplarzy dla swoich
przyjaciol. Byl bardzo ta ksiazka przejety i to ona sklonila go do napisania
piosenki "Mind Games", ktora wyslal do nas. Oryginal tej piosenki brzmial
"Kim sa ci ludzie i co oni robia z moim umyslem". John Lennon pisal do mnie
listy i wysylal swoje materialy filozoficzne. Pisal, ze chcialby sie ze mna
spotkac i ze byla to jedna z najwazniejszych ksiazek jakie kiedykolwiek ktos
napisal, Jego slowa znalazly sie na naszej oryginalnej okladce ksiazki.
Moj maz nie orientowal sie w muzyce popularnej. Jego muzyczna wiedza
konczy sie w okresie 1790r. Jest znawca muzyki klasycznej. Pytal sie kim
jest John Lennon, powiedzialam mu ze to slawny Beatles, piosenkarz.
Beatlesi, choc przybrali nazwe zespolu robakow, sa bardzo waznymi ludzmi,
stworzyli nowy gatunek muzyki popularnej i bardzo przyczynili sie do zmiany
sposobu myslenia w zyciu mlodziezy w latach 60tych i 70tych na calym
swiecie.
Po kilku latach w japonskiej restauracji, w Nowym Jorku, John Lennon z
zona Yoko Ono zauwazyli nas... John zamilkl, zaczerwienil sie po czym
uscisnal moja reke, traktujac mnie jak gwiazde filmowa. Przez jakis czas
bylam z nim w kontakcie. Odbylismy kilka wspanialych dyskusji, poznalam
rowniez utalentowana Yoko Ono - artystke-rzezbiarke. John chcial utrzymywac
z nami blizszy kontakt, ale bylam tak bardzo zajeta sprawami naukowymi i
pisaniem moich prac badawczych i ksiazek, ze zabraklo mi na to czasu.
- Dr Houston, jakie sa pani wrazenia o Johnie Lennonie?
- John byl wspanialym i utalentowanym czlowiekiem i bardzo przychylnie
wyrazil sie o naszych pracach i ksiazkach. On i jego zona Yoko wraz z
przyjaciolmi bardzo czesto prowadzili gry umyslowe i lubili w ten sposob
spedzac czas. Stwierdzili, ze ksiazka "Mind Games" bardzo im w tym pomogla.
- Czego mozemy sie z tej ksiazki nauczyc?
- W ksiazce "Mind Games" umiescilismy wiele sposobow i roznych podejsc do
cwiczen umyslowych, ktore moga nam pomoc w otrzymaniu alternatywnych stanow
umyslu bez uzycia narkotykow lub mistycyzmu i zastosowania jego wynikow w
zyciu codziennym tzw. Yoga dla zachodu.
- Kto zainspirowal pania najbardziej do pracy, ktora sie pani zajmuje.
- Jednym z pierwszych byl Teilhard De Chardin, ktorego poznalam jeszcze za
mlodu w Central Park w Nowym Jorku. Byl francuskim filozofem, naukowcem i
jezuita. Pomogl mi zauwazyc slady i polaczenia historyczne ewolucji
naszego zycia. Pokierowal mnie do sposobu postrzegania w naturze wszystkiego
wypelnionego Bogiem. Zauwazylam polaczenie pewnych rzeczy i ewolucyjny
proces ich rozwijania zadajac sobie wazne pytanie - kim my jestesmy i w
jakim kierunku sie rozwijamy, dokad nas prowadzi proces ewolucji.
Theilhard byl bardzo waznym czlowiekiem w moim zyciu. Gdy przechadzalismy
sie po Central Park w Nowym Jorku podczas spacerow z moim psem, nie zdradzil
mi, ze byl naukowcem, filozofem i jezuita. Nazywalam go panem Teri. Po okolo
roku takich spacerow, pan Teri nie zjawil sie o oczekiwanej porze. Dopiero w
sredniej szkole odkrylam podczas czytania ksiazki, ze z trescia i slowami
jej jestem zapoznana i wtedy dowiedzialam sie, ze on wlasnie jest autorem
tej ksiazki oraz autorem wielu prac naukowych i ze nagle umarl w 1954 roku,
2 dni przed naszym umowionym spotkaniem.
Moj ojciec, Jack Houston rowniez przykladem swego zycia dal mi do
zrozumienia, zeby podchodzic do zycia z humorem i nie bac sie go. Ryzyko
bylo jego mottem. Napisal 350 kawalow dla slynnego komika amerykanskiego
Boba Hope, dzieki ktorym Bob Hope stal sie slynny. Pisal takze i dla innych
artystow. Wielka wartoscia w moim zyciu byla takze dobroc i wspolczucie
mojej mamy, Takze pewna afrykanka z Mississipi wywarla na mnie wrazenie w
latach 70tych, kiedy walczyla o wolnosc i pelne prawa dla Amerykanskich
Afrykanczykow. Margared Mead wywarla na mnie takze wielki wplyw.
- Margaret Mead? Ta slynna i wybitna amerykanska profesorka, dr
Antropologii, ktora podrozowala naukowo po swiecie i mieszkala wsrod roznych
plemion, obserwujac ich rozwoj?
- Tak. Margaret Mead mieszkala rowniez z nami przez 7 lat. Byla niezwykla
kobieta. Uwazam ze miala najwspanialszy umysl, z ktorym sie w zyciu
spotkalam. Obserwujac ja i jej podejscie do zycia, wywarla na mnie
niesamowite wrazenia. Potrafila zyc pelnia zycia, uzywajac swoich mysli,
wyczucia i sensu wizualnego. W pelni potrafila polaczyc strukture roznych
kultur, organizacji i lepiej rozumiec ich polozenie niz zalozyciele tych
organizacji. Ona rowniez poddala sie moim badaniom, ktore rowniez nadaly i
odkryly kierunek mojej fascynacji.
- Jest pani rowniez zalozycielka i profesorem pani prywatnej szkoly w
stanie Nowy Jork "Mystery School". Co sklonilo pania do nadania
tak atrakcyjnej nazwy tej szkole.
- Mialam na uwadze starozytne szkoly, gdzie ludzie uczyli sie o rzeczach
niedostepnych w zwyklych szkolach. Na przyklad jak mozna wzbudzic zapal u
czlowieka do czegos czego nigdy nie odczul lub nie mial do tego
zainteresowan i jak wykorzystac ten zapal do
roznych mozliwosci. Albo tez w jaki sposob mozna zastosowac swoje obecne
polozenie w globalnej perspektywie by przyczynic sie do pozytywnych zmian na
swiecie. W Mystery School uczymy sie o roznych kulturach z roznych czasow.
Wyciagamy wiele wnioskow z ich nauk i rowniez uczymy sie ich zastosowania.
Staram sie za pomoca tych wnioskow wskazac studentom rozne drogi, tak by
mogli zastosowac ich nauke do swoich indywidualnych prac. W czasie wykladow
mozna dostrzec indywidualne sekrety ludzkich mozliwosci i za kazdym razem to
odkrycie stosuje do pokonania zadan czekajacych na ludzi - uczniow mojej
szkoly.
Nauki te poszerzaja umiejetnosc rozpoznania tego co tkwi w nas. Wiele
moich ksiazek jest rezultatem eksploracji wielu kultur i ich madrosci, to
wlasnie z nich przygotowuje materialy dla moich studentow Co miesiac pisze
mala ksiazke okolo 70cio stronicowa i prawie wcale sie w nich nie
powtarzam... Mam 300 manuskryptow po 400 stron, ktore nie zostaly wydane.
Znajduja sie one w moich 3 biurach.
- Czy pani nauka jest oparta na nauce Josepha Campbella, slynnego
Amerykanskiego mitologa, filozofa i naukowca?
- Nie, przewaznie sa to moje wlasne spostrzezenia, z moich nauk o roznych
kulturach i ich wiedzy. Ksiazka Josepha Campbella "The Hero Jurney the 1000
Faces" pomogla mi ujrzec wiele wartosci zwiazanych z wzorem mitologii
polaczonej z naszym zyciem. Joseph Campbell byl moim kolega, z ktorym razem
wykladalam na Uniwersytetach. Prowadzilismy rowniez seminaria dla duzych
grup i roznych organizacji.
- Z jego nauk zrozumialam, ze uczyl on, ze wyniki przezyc mistycznych lub
religijnych wynikajacych z lacznosci z energia, ktora ludzie czerpia
bardziej z pogladow kulturowych tradycji i wiar, anizeli z osobistego
obcowania z Bogiem, ktorego on uwaza za uformowana mysla istote, tylko w
rozumie ludzkim.
- Tak spostrzegl on powtarzajace sie wzorce, ktore wystepuja w innych
formach w roznych kulturach. Kazda kultura ma swoja wlasna symboliczna
strukture. Te struktury sa czescia tej samej Tworczej Energii, a symboliczne
struktury lacza je z centrum, z ktorego ta Energia wyplywa. W swoich
wykladach ucze o "domain beings" takich jak Jezus, Krisna, Atena itd. Sa to
prototypy glowne. My jestesmy symbolicznym systemem odbic ich struktur i
mozemy miec dostep do ich mocy.
- Jak pani tlumaczy odkrycie podobienstw w tych strukturach pomiedzy
ludzmi?
- Twierdze, ze wazny jest przeglad tych struktur poniewaz moze nam to
sluzyc jako mapa w naszych zyciowych posunieciach. To moze nam pomoc
zrozumiec kim jestesmy i kim mozemy sie stac. Ukazuje nam to tez wiele
mozliwosci i podsuwa ich wybor. Mozemy zaobserwowac wyniki tych posuniec
przez wielu naszych poprzednikow. Dlatego lubie odwolywac sie w mojej pracy
do mitologii. Mitologia jest zakodowanym DNA ludzkiej psychiki. Jest czyms
czego nigdy nie bylo, ale zawsze sie dzieje. Mitologia ukazuje kierunek do
drogi zyciowej
Np. W naszym zyciu mozemy znalezc sie w momentach krytycznych, bez
wyjscia, mozemy czuc sie sfrustrowani. Natomiast mityczne struktury
ukazuja nam wyjscie z sytuacji. Odyseuszowi dane sa klucze do odnalezienia
drogi powrotnej do Penelopy. Pomimo wielkich trudnosci i uplywu czasu
opuszcza wyspy kierujac sie przykazanymi poradami ukazujacej sie mu bogini
Ateny, ku odnalezieniu powrotnej drogi do Itaki, do rodzinnego domu i
szczescia, ktorego symbolem jest Penelopa.
Widzimy jak nabycie zyciowej wiedzy i doswiadczenia, wazne jest w naszym
zyciu, mozemy za pomoca tego doswiadczenia i wiedzy posuwac sie swoista
sciezka w kierunku powolania.
Zwiazane sa z ta droga przezycia, ktore nas ksztalca np. takie jak 3 dni w
brzuchu wieloryba z Biblijnego opowiadania, ktore pomimo tego, ze wygladaja
na sytuacje bez wyjscia, okazuja sie sposobem na wprowadzenie nas na slad
naszego powolania. To wszystko moze nam bardzo poglebic zewnetrzna i
wewnetrzna realnosc.
Stuknij myszka :
czesc druga .